Pierwsza wpinka.

Większość wspinaczy po wpięciu liny do pierwszego przelotu oddycha z ulgą. Wpiąłem się. Jestem bezpieczny. Niestety nic bardziej mylnego.

Bardzo wiele mówi się o tzw. drugiej wpince i o tym co musi wspinacz, jak np. wpinka z bioderka. Niestety, podczas szkoleń często zapomina się o asekurującym, a to on odgrywa tu najważniejszą rolę. Nawet na znanych portalach wspinaczkowym możemy przeczytać: „W czasie lotu postaraj się wybrać linę w przyrządzie, tutaj każdy centymetr się liczy”, co niestety jest błędem, tym bardziej przy drugiej wpince.

Kilka rad dla asekurującego w kwestii „drugiej wpinki”:

1. Bądź skupiony i czujny. Obserwuj każdy ruch partnera.
2. Nie zostawiaj zbędnego luzu na linie!!! Luz musi być minimalny.
3. Łap “na sztywno”.
4. Bądź gotów na to by pobiec do tyłu (w przypadku odpadnięcia wspinacza z wybraną liną w ręce).
5. Nie stój pod wspinaczem. Duże prawdopodobieństwo, że spadnie Ci na głowę.
6. Stój blisko ściany. Nie odchodź! Nie wyłapiesz partnera na pierwszej wpince jak będziesz stał 2m od ściany.
7. Nie stój przy ścianie tą stroną po której asekurujesz (prawa ręka to lewa strona). Ewentualny lot może Cie pociągnąć na ścianę (tym bardzie jeśli stoisz daleko od ściany), uderzysz ręką, ręka się otworzy – partner spadnie na ziemię.
8. Nie wybieraj liny podczas lotu. Nie ma na to czasu. Jeśli będziesz przestrzegał pkt.2,3 i ew. zrobisz mocny krok do tyłu, to wystarczy by wyłapać lot.
9. Pamiętaj że lot na pierwszej wpince odczujesz mocno, przygotuj się na dość mocne szarpnięcie.
10. Myśl.

To podstawowe zasady które jako asekurujący powinieneś znać. Asekuracja to nie tylko trzymanie liny pod przyrządem, to przede wszystkim odpowiedzialność za partnera.

 

wstecz